Strach i chciwość na giełdzie

Giełdami akcji i surowców rządzą emocje: strach i chciwość. Obydwie emocje negatywnie wpływają na nasze decyzje inwestycyjne. Odpowiedzcie sobie na pytanie: ile razy sprzedaliście albo kupiliście coś w złym momencie, po niewłaściwej cenie?

Gdy obserwuję ludzi dookoła widzę, że znaczna część z nich popełnia błędy inwestycyjne i kieruje się ww. emocjami. Słyszałem ostatnio opowieść o inwestorze, który zyskał w krótkim czasie 65% w akcjach, ale zanim je sprzedał to miało miejsce załamanie i 10% spadku. 55% pozostałego zysku jest całkiem niezłe, jednak nie dla niego – w ogóle tego nie dostrzegał, bo idealny obraz zakłócała mu… ta 10-procentowa strata. Nie potrafił się cieszyć z wypracowanego zysku.  Mówimy sobie: „może jeszcze wzrośnie” albo „mogłem zarobić więcej” – i to jest właśnie chciwość.

W okresie bessy wielu inwestorów ucieka z rynku, wyprzedając bezmyślnie swoje aktywa. Wyprzedają ze stratą swoje fundusze inwestycyjne, akcje czy surowce, plując sobie w brodę, gdy za niedługi czas wraca hossa. Kieruje nimi strach przed jeszcze większą stratą i próbują ratować to co im zostało. Często bez żadnego zysku, bo sprzedaż miała miejsce zbyt późno. Błędy inwestycyjne się kumulują, a pozytywnie decyzje – nie. To już nie tylko prawo Murphy’ego, ale każdego inwestora.

Test

Proponuję Wam wykonać test i zainwestować niemałą kwotę pieniędzy kogoś z rodziny lub znajomych. Czy nadal będziecie tacy chciwi lub strachliwi? NIE, bo w przypadku wpadki, będziecie musieli oddać z własnej kieszeni pożyczone pieniądze co do grosza! W takim momencie włącza się nam rozsądek, podejmujemy bardziej racjonalne decyzje i maleje nasza skłonność do ryzyka. Wspomniany inwestor zapewne cieszyłby się w takiej sytuacji, że wypracował niemały zysk dla swojej babci.

Jak inwestować?

My wszyscy musimy postępować tak, jakbyśmy obracali pieniądzmi kogoś innego. Nasze inwestycje powinny być dobrze zaplanowane, z jasno określonym celem i punktem wyjścia. Srebro to inwestycja długoterminowa i należy być przygotowanym na dłuższe okresy strat. Nie polecam też „grać” metalami w ciągu jednego dnia (jak akcjami), bo ich ceny są nieprzewidywalne w tak krótkim czasie. Ruch w górę jest równie prawdopodobny co ruch w dół. Próba handlowania srebrem w ciągu jednej sesji skończy się niepowodzeniem i jest po prostu stratą czasu. Posiadamy zbyt mało informacji na temat rynku (w porównaniu do profesjonalnych graczy) oraz nie możemy korzystać z profesjonalnych narzędzi informatycznych, wspomagających podejmowanie decyzji. Inwestowania można też uczyć się od najlepszych, biorąc udział w darmowych lub płatnych szkoleniach, organizowanych m.in. przez Akademię Inwestora, CityIndex, czy Akademię Doradcy.

Podstawowe założenia

Należy wyrobić sobie pozytywne podejście do tematu:

  • będziesz na giełdzie tracić
  • będziesz na giełdzie zyskiwać
  • zyski będą większe niż straty
  • straty będą mniejsze niż posiadany kapitał

Sowicie wynagrodzeni będą cierpliwi, długoterminowi gracze, którzy zaczną powiększać swój kapitał w sposób regularny, np. poprzez podzielenie docelowej kwoty inwestycji na transze. Miesięczne czy kwartalne zasilanie inwestycji mniejszymi kwotami pozwoli uśrednić cenę zakupu, zmniejszając ryzyko zakupu srebra na cenowej górce. Można również zastosować uśrednianie ceny w dół, czyli kupować metale tylko wtedy gdy cena spada i wstrzymać się z zakupem w przypadku wzrostów. To wpłynie również pozytywnie na naszą psychikę, bo odczujemy korzyść z tanich zakupów, a dyskomfort związany ze spadkami będzie mniejszy. W czasach bessy czy głębokich korekt jest to bardzo dobra metoda inwestowania (ale nie jedyna).

Przy kilkunastoletnim horyzoncie czasowym regularna inwestycja w srebro przyniesie nam zyski, które przydadzą się na emeryturze, na którą – co wszyscy już powinni wiedzieć – nie ma co w Polsce liczyć.

BullionVault