Czym obecnie żyją rynki?

Po tygodniu, w którym ceny akcji i towarów rosły, zaś obawy przed intensyfikacją kryzysu zadłużeniowego w strefie euro malały w związku z udanymi aukcjami obligacji skarbowych jej niektórych najbardziej podatnych na załamanie członków, inwestorzy zaczynają martwić się o inflację.

Srebro porusza się w poziomym kanale 28 – 30 dolarów, a przebicie dolnej granicy przyczyniłoby się do zwiększenia ryzyka dalszej inwestycji. Otoczenie makroekonomiczne nie sprzyja wzrostom cen srebra tak bardzo, jak w ostatnim półroczu, a to z powodu wzrostu kursów akcji i zwiększonego popytu na surowce energetyczne i metale bazowe (jak np. aluminium). Spekulacyjna długa pozycja na srebrze i złocie od trzech miesięcy jest redukowana, tak samo jak inwestycje dokonywane za pośrednictwem funduszy ETF. Fundusze hedgingowe zredukowały swoje długie pozycje na tych kruszcach do najniższego poziomu od lipca 2009.

Możliwe, że hossę na rynku metali szlachetnych mamy za sobą, a przed nami okres wyższych stóp procentowych, co nie jest korzystne dla trzymania pozycji w złocie lub srebrze.

Czytaj więcej w Interia.pl, WNP.pl i Money.pl